Connect with us

Wpisz czego szukasz

Selectiver

Styl życia

Futurystyczny dom Pierre’a Cardina na Lazurowym Wybrzeżu

„Ten dom jest jak ciało kobiety, tu wszystko jest absolutnie zmysłowe” – tak o swojej rezydencji mówił niegdyś jej właściciel, Pierre Cardin. Futurystyczny Le Palais Bulles jest absolutnie wyjątkowym budynkiem – od podłogi aż po sufit nie ma w nim ani jednej prostej ściany. Co jeszcze kryje w sobie ta niezwykła budowla?

Niezwykły dom z niezwykłą historią

Dom został wybudowany w latach 1975–1989 dla francuskiego przemysłowca Pierre’a Bernarda. Architekt, który na specjalne życzenie zaprojektował tę niezwykłą budowlę, nienawidził prostych linii i kątów. Twierdził, że są one „agresją przeciw naturze” i zawsze prowadzą w ślepy punkt, a Le Palais Bulles miało być spontaniczną, radosną, pełną niespodzianek formą zabawy. Węgierski architekt chciał powrotu do korzeni, kiedy to nasi przodkowie mieszkali w jaskiniach. 

W 1991 r., po śmierci Pierre’a Bernarda, dom trafił w ręce Cardina – francuskiego projektanta uznawanego za wynalazcę mody futurystycznej. Choć sam mężczyzna nigdy w nim nie mieszkał na stałe, uznawał go za osobisty raj i był zachwycony jego nietypową formą. Często jadał tam śniadania, urządzał pokazy mody i organizował słynne after party. 

W 2016 r. budynek przeszedł generalny remont, nad którym czuwał włoski architekt Odile Decq. Rok później dom został wystawiony na sprzedaż. Cena wywoławcza wynosiła 350 mln euro, choć nieoficjalnie mówi się, że nieruchomość jest warta 500 mln euro. Czyni to budynek najdroższym w Europie. Niestety nie znalazł się żaden chętny kupiec.

W grudniu 2020 r., po śmierci Pierre’a Cardina, zasugerowano, by przekształcić budynek w publiczne miejsce wystaw. 

Co kryją w sobie wnętrza Le Palais Bulles?

Nazwę domu znajdującego się na Lazurowym Wybrzeżu można przetłumaczyć jako bąbelkowy pałac. Posiadłość o powierzchni 1200 m2 położona jest na klifie, z którego rozpościera się widok na Morze Śródziemne. W pałacu nie ma ani jednego kąta prostego, a z zewnątrz nieruchomość przypomina system połączonych ze sobą kul.

Każda z nich to oddzielny pokój. W sumie znajduje się tam 10 sypialni, trzy baseny i amfiteatr z widokiem na zatokę i Cannes, który jest w stanie pomieścić nawet 500 osób. Nic w tym domu nie jest przypadkowe – nawet łazienki zostały utrzymane w nietypowej konwencji, a każdy mebel robiony był na zamówienie. 

Czy wnętrza Le Palais Bulles można zobaczyć na własne oczy?

Dziś rezydencja jest miejscem, w którym organizowane są pokazy mody, ekskluzywne przyjęcia i bankiety oraz prezentacje produktów. Do tych celów wykorzystuje go wielu biznesmenów i światowych celebrytów. Dom wystąpił w dziesiątkach filmów, teledysków i modowych sesji. Koszt wynajęcia Le Palais Bulles to wydatek rzędu 30 tys. euro za dzień. Na co dzień dom nie jest dostępny dla zwiedzających.

Zdj. główne: Frans-Banja Mulder/wikimedia.org

Anna Jastrzębska

Studiuje polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Swoją zawodową przyszłość wiąże z pracą w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci. Wiernie śledzi nowinki ze świata mody i nowości z selektywnych marek. Wolne chwile spędza na czytaniu reportaży lub na oglądaniu spektakli w teatrze.

Kliknij by skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane wpisy

Ubrania

Kylie Jener zachwyca na pokładzie swojego odrzutowca! Nie zgadniecie co ma na sobie!

Dodatki

Nosimy je nie tylko na plażę, nadmorski bulwar i piknik.

Dodatki

Stylistka Lawirantka podpowiada, jakie będą najważniejsze trendy nadchodzących miesięcy.

Uroda

Poznaj urodowe trendy na sezon wiosna-lato 2021!